czwartek, 5 października 2017

Las i jezioro (jeszcze raz)

Jeszcze raz kilka wczesnojesiennych migawek... znalezione w aparacie gdy za oknem akurat totalna szaruga i zawieja... Wrzucam plasterek cytryny do herbaty i oglądam zdjęcia z nadzieją, że październik też nam podaruje choć kilka takich pięknych złotopolskojesiennych dni.





















Hundertwasser vs. Habsburgowie czyli jesienny weekend w Wiedniu

Długi listopadowy weekend był dla nas ostatnią w tym roku okazją na wspólną wyprawę, ze względu na powrót Taty na morze. Chętnie zabralibyśm...