piątek, 5 lipca 2019

Piknik pod stojąca skałą (i Giewontem)

Ktoś miał urodziny. Nie wszyscy mogli na nie przybyć. W ulubionej dolince kogoś, kto miał urodziny postanowiono urządzić po-urodzinowy piknik. Ktoś upiekł babeczki z czereśniami. Ktoś zapakował kanapki, owoce i kawę w termosie. Jedni dziarsko maszerowali inni dziwili się ilością wózków dziecięcych na górskim szlaku. Wszyscy bardzo zasmucili się niezliczonymi śmieciami porozrzucanymi na terenie Parku Narodowego. Jednogłośnie i z żalem w głosie stwierdzono: to już nie są te same Góry co kiedyś…

Kilka kadrów z Doliny Strążyskiej:










Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Hundertwasser vs. Habsburgowie czyli jesienny weekend w Wiedniu

Długi listopadowy weekend był dla nas ostatnią w tym roku okazją na wspólną wyprawę, ze względu na powrót Taty na morze. Chętnie zabralibyśm...